Zdecydowanie nie jestem rannym ptaszkiem

Zdecydowanie nie jestem rannym ptaszkiem.
Musiałem dzisiaj wstać przed siódmą co na co dzień jest dla mnie środkiem nocy.
Stanąłem na skrzyżowaniu przed znakiem stopu i czekałem aż się zmieni "na zielone".
Dopiero trąbienie aut za mną uświadomiło mi, że raczej się nie doczekam.
Historia sprzed lat

Historia sprzed lat.
Zmarł mój daleki wujek (kuzyn mojego ojca), z którym mieliśmy świetne relacje.
Był bezdzietnym wdowcem, nie miał też rodzeństwa.
Nie napisał testamentu bo myślał, że tata jako najbliższa, żyjąca rodzina dziedziczymy z automatu.
Okazało się, że nie.
Mieszkanie przejął Skarb Państwa.
Nasza córka jest tak nieśmiała, że bała się ustąpić starszemu

Nasza córka jest tak nieśmiała, że bała się ustąpić starszemu panu swoje miejsce w autobusie, bo musiałaby się głośno odezwać wśród masy nieznajomych.
Na spokojnie jej wytłumaczyłam, że ją rozumiem, ale jest młoda i sprawna, a starsze osoby znacznie bardziej potrzebują miejsca siedzącego i zaproponowałam jej żeby kolejnym razem podeszła bezpośrednio do takiej osoby i zaproponowała jej miejsce.
Parę dni później z dumą obserwowałam jak wstaje i podchodzi do starszej kobiety... która zaczęła ją wyzywać od smarkul i głupich pi*d bo przecież ona wcale nie jest taka stara żeby jej ustępować.
Dostałam jednocześnie dwie wiadomości

Dostałam jednocześnie dwie wiadomości.
Jedną od babci, która mocno podupadła na zdrowiu i dziękowała, że ją odwiedzam i podtrzymuję na duchu.
Drugą od koleżanki, która dostała możliwość darmowego korzystania z siłowni dla dwóch osób, ale tylko przez dwa tygodnie.
Zakręciłam się i odpisałam do Babci:
"Trzeba korzystać ile się da, bo przecież zostało niewiele czasu".
Najgorsze jest to, że zorientowałam się dopiero po paru godzinach.
