Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA


Moja żona jest "oczkiem w głowie"tatusia i


Moja żona jest "oczkiem w głowie"tatusia i trzech starszych braci (dwóch policjantów i wojskowy). Jej rodzina nigdy nie darzyła mnie sympatią. Po dwóch tygodniach służbowego wyjazdu wróciłem do domu. Żona poszła do szpitala na umówione badania, a mój brat przyszedł w odwiedziny. Akurat brałem prysznic gdy zadzwonił telefon i brat odebrał. Dzwoniła moja teściowa. Jakieś 45 minut potem rozległo się łomotanie do drzwi. Otworzyłem i zanim zdołałem się odezwać zostałem powalony na podłogę, skuty i postawiony pod ścianą przez rozwścieczonych szwagrów i teścia. Po wyjaśnieniach okazało się, że jak teściowa dzwoniła i spytała się czy jest moja żona, brat odpowiedział, że poszła do szpitala. A gdy zapytała co się stało, brat postanowił zażartować i powiedział: "Tomek z delegacji wrócił i okazało się że jego kapcie są inaczej rozdeptane. No to jej ostro przylał że mu rogi doprawia". To teściowej wystarczyło do wezwania rodziny do "ratunkowej"interwencji. Rodzinka mnie nawet nie przeprosiła, choć siedziałem razem z nimi skuty kajdankami aż do powrotu żony. Tatuś małżonki powiedział, że to ma być dla mnie nauczka, żeby mi nigdy do głowy nawet myśl nie przyszła, że mógłbym ich Basieńkę skrzywdzić. Żona nie widziała w tym nic złego...




REKLAMA

Koleżanka z pracy zaraziła swój komputer


Koleżanka z pracy zaraziła swój komputer biurowy jakimś wirusem. Nasz firmowy informatyk dla pewności wyczyścił kompletnie wszystkie dyski i zainstalował system na nowo. Bez obaw zrobił backup jej danych i na koniec przywrócił jej pliki... razem z wirusem.




REKLAMA


REKLAMA