Rano rozmawiałam z koleżanka w pracy, coś jej tam tłumacząc

Rano rozmawiałam z koleżanka w pracy, coś jej tam tłumacząc, chciałam zobrazować gdzie i co, więc wzięłam porządny zamach ręką, by pokazać "że tam z tyłu".
Rozmowa odbywała się przy drzwiach, przez które właśnie wchodził mój szef.
Niestety - w tym samym momencie, w którym wzięłam zamach.
Lekko podbite oko szefa i moja obolała ręka chyba wszystko wyjaśniają.
