Poznałam naprawdę przystojnego,miłego i bardzo fajnego chłopaka

Poznałam naprawdę przystojnego, miłego i bardzo fajnego chłopaka.
Wydawał się dla Mnie idealny.
Z tego powodu umówiłam się z nim na randkę.
Zaprosił Mnie do fajnej knajpki, gdzie zjedliśmy pizzę, i rozmawialiśmy.
Było naprawdę super, do czasu, gdy jego matka zadzwoniła do niego.
Zaczął mówić, jaką mocno kocha, że z nikim się nie spotyka, bo tylko jego matka jest najważniejsza, i inne słodziuśkie słowa.
Gdy skończył rozmawiać, powiedziałam mu, że tak nie może być, i ,że nic z tego nie wyjdzie.
Rozpłakał się, i po chwili zadzwonił znów do mamusi, by jej o tym powiedzieć, i się pożalić...
"Zepchnąłem" mojego jedenastoletniego brata z komputera

"Zepchnąłem" mojego jedenastoletniego brata z komputera, aby sam z niego skorzystać.
Ten w ramach zemsty wyrzucił moją gitarę przez okno.
Mieszkam na 4 piętrze.
W Halloween mój synek miał identyczny strój jak jeden z

W Halloween mój synek miał identyczny strój jak jeden z dzieciaków sąsiadów.
Każdy dom, który odwiedziliśmy, odmówił wręczenia mu cukierków, ponieważ sąsiad był u nich wcześniej.
Nigdy nie wierzyłem w opowieści o wrednych moherowych beretach

Nigdy nie wierzyłem w opowieści o wrednych moherowych beretach i uważałem, że niektórzy są nadto wrażliwi na uwagi starszych osób. Aż do dzisiaj. Dzień jak co dzień, wyszedłem z uczelni w Krakowie, wsiadam do tramwaju, linia 51, przystanek Politechnika. Wsiada masa ludzi, w tym jeden starszy pan około 90 lat, bardzo sympatycznie wyglądający. Ustąpiłem mu miejsca, jako, że jestem jako tako wychowany. Stanąłem sobie przy drzwiach. Trochę dalej, gdzieś w okolicach Placu Bohaterów Getta wysiada mnóstwo ludzi, nagle, ktoś mnie odepchnął tak, że mało się nie przewróciłem. Patrzę, to ten sam starszy pan, któremu ustąpiłem miejsca. Uznałem, że mogło mu się zakręcić w głowie. Powiedziałem grzecznie, że nic się nie stało. W odpowiedzi usłyszałem: "spier***j je***y gnoju"i dostałem na pamiątkę zgniecioną puszką.
