Poznałam naprawdę przystojnego,miłego i bardzo fajnego chłopaka

Poznałam naprawdę przystojnego, miłego i bardzo fajnego chłopaka.
Wydawał się dla Mnie idealny.
Z tego powodu umówiłam się z nim na randkę.
Zaprosił Mnie do fajnej knajpki, gdzie zjedliśmy pizzę, i rozmawialiśmy.
Było naprawdę super, do czasu, gdy jego matka zadzwoniła do niego.
Zaczął mówić, jaką mocno kocha, że z nikim się nie spotyka, bo tylko jego matka jest najważniejsza, i inne słodziuśkie słowa.
Gdy skończył rozmawiać, powiedziałam mu, że tak nie może być, i ,że nic z tego nie wyjdzie.
Rozpłakał się, i po chwili zadzwonił znów do mamusi, by jej o tym powiedzieć, i się pożalić...
