Kilka dni temu dostałam zawiadomienie, że mam stawić się do

Kilka dni temu dostałam zawiadomienie, że mam stawić się do kierownika akademika.
Okazało się, że moje współlokatorki, z którymi mieszkałam w ubiegłym roku akademickim, zostawiły całą LISTĘ rzeczy, które sprawiają, że nie dadzą rady ze mną mieszkać.
Współlokatorki nigdy nie mówiły, że coś im nie gra.
Nawet proponowały wynająć wspólnie mieszkanie.
W tym tygodniu mam się przeprowadzić.
Mam dziewczynę, z którą byłem 1,5 roku, później mieliśmy

Mam dziewczynę, z którą byłem 1,5 roku, później mieliśmy 2 miesiące przerwy i znowu jesteśmy razem od pół roku.
Od jakiegoś czasu suszy mi głowę o znajomą, którą poznałem w trakcie naszego rozstania przez internet.
Z tego powodu wybuchały między nami okropne kłótnie, które wszczynała z zazdrości mimo, iż między mną a tamta dziewczyną do niczego nie doszło..
Dziś dowiedziałem się, że ona sama miała innego faceta w tamtym okresie, z którym straciła dziewictwo, mimo iż ze mną chciała z tym czekać do ślubu..
Kupiłem komputer przenośny zwany dalej laptopem

Kupiłem komputer przenośny zwany dalej laptopem. Sprzęt znanej, renomowanej firmy. Jednakże po 3 tygodniach użytkowania wysiadło w nim podświetlenie matrycy. Zapakowałem starannie sprzęt (żeby przypadkiem nie doszło do jakiś dodatkowych usterek w czasie transportu) i odesłałem go do producenta. Po dwóch tygodniach od momentu nadania wykonałem telefon aby dowiedzieć się czy komputer został naprawiony - dostałem informację zwrotną, że muszą zamówić część (kabel) z Chin i może to trwać nawet 3 tygodnie. Po kilkukrotnych telefonach i minionych 5 tygodniach wykonałem kolejny telefon i poinformowano mnie, że owa część doszła, jest wymieniona, ale... no właśnie ale to jednak inna część i muszą zamówić ją z Chin. Jakże wielka była moja radość gdy usłyszałem tę wiadomość. Nie dawałem za wygraną, dzwoniąc cały czas by uzyskać bieżące informacje. W międzyczasie okazało się jeszcze, iż wymienili kolejną, zupełnie inną część. Po ponad 2 miesiącach otrzymałem komputer z powrotem.... działający z porysowaną i obdartą obudowa, pozrywanymi wszystkimi plombami i wypalonymi pikselami na matrycy.
Jedenastoletnia córka zaczęła mieć problem z zębem

Jedenastoletnia córka zaczęła mieć problem z zębem - pojawiła się na nim dziurka i ją pobolewał.
Niezwłocznie poszłam do dentystki, która oświadczyła, że lepiej będzie ząb uratować i zaplombować, niż wyrywać.
Po paru wizytach było po wszystkim.
Ja lżejsza o kilka wydanych stówek, córka zmaltretowana i z naderwanym kącikiem ust, bo dentystka była bardzo niedelikatna, a ząb był daleko.
Obie zarzekłyśmy się, że więcej do tej pani nie pójdziemy.
Dwa dni później córce rzeczony ząb wypadł.
Tak, pani dentystka zaplombowała mleczaka.
