Jestem aptekarzem. Przyszedł kiedyś do mnie - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA




Jestem aptekarzem. Przyszedł kiedyś do mnie

Jestem aptekarzem. Przyszedł kiedyś do mnie facet i chciał kupić Viagrę, ale nie miał recepty. To było jeszcze zanim rynek został zalany zamiennikami sprzedawanymi bez recepty. Powiedziałem, że bez recepty nic się nie da zrobić, na co on wyciągnął telefon i pokazał mi zdjęcie żony. Baba była tak szpetna, że pierwszy raz w swojej zawodowej karierze prawie się złamałem.




REKLAMA


Czasem zamieniam się z moją 4-letnią córką

Czasem zamieniam się z moją 4-letnią córką na laptopy. Ona bawi się moim (zawsze ją obserwuję i hamuję ewentualne niszczycielskie zapędy), a ja w tym czasie "korzystam"z jej zabawkowego komputera. Wczoraj do późnych godzin nocnych przygotowywałam ważną prezentację i rano trochę zaspałam. W wielkim pędzie wpadłam do sali konferencyjnej, wyglądając jak sto nieszczęść i wyciągnęłam z torby zabawkowego laptopa mojej córki.





REKLAMA


Długo dzisiaj debatowaliśmy z ukochaną czy

Długo dzisiaj debatowaliśmy z ukochaną czy bardziej boli mocne kopnięcie w jajka, czy może jednak poród. Dziewczynie zbliżają się "te dni", więc była bardzo drażliwa. Zezłościła się na mnie, podniosło ją i kopnęła mnie w klejnoty. Nie wiem co chciała tym udowodnić, bo od początku rozmowy przyznałem jej rację, że poród boli znacznie bardziej.





REKLAMA




REKLAMA