Zacząłem się spotykać z koleżanką z pracy. - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA




Zacząłem się spotykać z koleżanką z pracy.

Zacząłem się spotykać z koleżanką z pracy. Po paru randkach zapytała czy nie poszedłbym z nią na weselę jej kuzynki. Powiedziała, że zdaje sobie sprawę, że to bardzo szybko, ale ma dosyć wiecznych pytań starych ciotek czy sobie w końcu kogoś znalazła. Zgodziłem się z radością. W trakcie wesela zauważyłem z przerażeniem, że mam rozpięty rozporek i zapiąłem go akurat gdy siedziałem przy stole. To był wielki błąd! Kiedy wstałem okazało się, że rozporek zapiąłem razem z obrusem i narobiłem potwornego syfu. Stare ciotki powiedziały koleżance, że niech nie będzie taką desperatką i już lepiej jej będzie samej.




REKLAMA


Zrobiłam sobie nową fryzurę

Zrobiłam sobie nową fryzurę.

Wchodzę do pracy, a koleżanka otwiera szeroko oczy:

"O matko, tak wieje?!"





REKLAMA


Wczoraj zrobiłam sobie z kumpelą małą sesje zdjęciową

Wczoraj zrobiłam sobie z kumpelą małą sesje zdjęciową ... Dziś poprosiłam ją o przesłanie mi na maila te "najładniejsze".

Przesłała mi... tylko swoje.





REKLAMA


Pracuje dorywczo w Kebabie

Pracuje dorywczo w Kebabie...

Dzisiaj się dowiedziałam z czego jest "kurczak".





REKLAMA


Lato, ponad 30 stopni w cieniu

Lato, ponad 30 stopni w cieniu.

Wybieramy się na plażę.

Moja 4-letnia córka w ostatnim momencie znajduje gdzieś zimowe rękawiczki z żółwikiem Franklinem i upiera się, że chce je nałożyć.

Myślę, co tam, zaraz zdejmie, jak jej się ręce spocą, i zapominam o nich.

Zatrzymujemy się, żeby kupić dziecku loda, ekspedientka podaje i w tym momencie moje dziecko podnosi rączki do góry i grzecznie pyta:

"Mamusiu, czy mogę już zdjąć rękawiczki...?"





REKLAMA