Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl
REKLAMA
REKLAMA


REKLAMA


Mamy w domu raczkującego syna, którego bardzo


Mamy w domu raczkującego syna, którego bardzo interesowały gniazdka, więc musieliśmy je wszystkie pozabezpieczać dla jego własnego bezpieczeństwa.

Chciałam podłączyć wczoraj żelazko i po długiej szamotaninie poddałam się zrezygnowana - nie umiałam tego cholerstwa wyjąć. Na pomoc przybiegł starszy syn.

Chwilę popatrzył, stwierdził, że to logiczne i bez problemu wyjął zabezpieczenie z gniazdka. Starszy syn ma 3,5 roku.





REKLAMA


Teściowa poprosiła mnie w zeszłym roku o opiekę


Teściowa poprosiła mnie w zeszłym roku o opiekę nad jej kwiatkami przez miesiąc. Byłam tak nadgorliwa, że chciałam się jakoś wyjątkowo wykazać i kupiłam bardzo zachwalany nawóz. W domu przestudiowałem bardzo starannie dawkowanie, zalecenia i przeciwwskazania.

Na miejscu, sama nie wiem jakim cudem, pomyliłam buteleczki i wzięłam silny środek pleśniobójczy o podobnym wyglądzie. Powiem tylko tyle - kwiatki nie zniosły tego najlepiej, a teściowa jeszcze gorzej!





REKLAMA



REKLAMA