Akcja była następująca

Akcja była następująca:
Matka mojej dziewczyny (M) spotkała koleżankę z dawnych czasów (K) która kiedyś ponoć była trochę szersza od pozostałych a tu patrzy taka szczupła laska i zagadała do niej tak:
(M) - O jak ładnie wyglądasz i wyszczuplałaś, jak to zrobiłaś?
(K) - Normalnie, jestem chora na raka...
Mam 22 lata i już od paru lat mieszkam sama

Mam 22 lata i już od paru lat mieszkam sama.
Czasem odwiedza mnie mama ale zwykle zapowiada swoje wizty mimo tego że ma klucze.
Po imprezie, razem z chłopakiem wracaliśmy do mnie no i wiadomo, byliśmy już trochę na siebie nagrzani więc po wejściu do domu postanowiliśmy to zrobić w przedpokoju żeby nie czekać z dojściem do łóżka.
Zabawa była przednia i tak udana że postanowiliśmy powtórzyć to w kuchni.
Rano, kiedy wstałam chciałam zadzwonić i zapytać mamy po co dzwoniła wczoraj wieczorem.
Jakie było moje zdziwienie gdy usłyszałam jej telefon dzwoniący w pokoju obok.
Tak, chciała mi zrobić niespodziankę więc przyjechała wieczorem.
2 dni przed wigilią nieszczęśliwie szarpnąłem 5litrową butlę z

2 dni przed wigilią nieszczęśliwie szarpnąłem 5litrową butlę z wodą. Efektem było chrupnięcie w plecach, seria zastrzyków 2 razy dziennie, sikanie do nocnika (nie mogłem się podnieść), wigilia na leżąco. Zadzwoniłem do mojej lubej, wytłumaczyłem sytuację i uznałem, że w sylwestra raczej nie poszalejemy. Było jej bardzo przykro, ale stwierdziła, że w takim razie to pójdzie popracować jako kelnerka. Sylwestra spędziłem oglądając polsat z matka i żoną kumpla, który mieszka 3 piętra niżej. Wypiłem setkę wódki i głównie leżałem. Moje kochanie stwierdziło, że po pracy przenocuje w moim wynajętym mieszkaniu bo ma bliżej niż do siebie. Jeszcze ją poinstruowałem jak przyrządzić krewetki, które były w zamrażalniku. Ponieważ do mojego mieszkania miał klucz właściciel, którego podejrzewałem o korzystania z mieszkania pod moja nieobecność zainstalowałem keyloggera w komputerze. Po powrocie odczytałem, że moje kochanie opisało dokładnie koledze sylwestra, którego spędziła w moim mieszkaniu ze swoim facetem i pożaliła się, że ma przewalone bo po trzech dniach imprezy będzie musiała siedzieć ze swoim byłym, którego złapała rwa kulszowa. Tłumaczenie "wiesz wymyślałam na gg"zabrzmiało mało przekonująco. Byliśmy razem 3 lata. Później dowiedziałem się, że z tamtym była pół roku. Uważajcie na dziewczyny z Rzeszowa.
Stało się to niedawno

Stało się to niedawno.
Szłam przez ulicę i zauważyłam (tak mi się wydawało) mojego chłopaka.
Chciałam go przytulić z zaskoczenia.
Tak też zrobiłam... Gdy się obrócił, okazało się, że to nie jest mój chłopak, a od obok stojącej kobiety (widocznie jego dziewczyny) dostałam w twarz.
