2 dni przed wigilią nieszczęśliwie szarpnąłem 5litrową butlę z - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA




2 dni przed wigilią nieszczęśliwie szarpnąłem 5litrową butlę z

2 dni przed wigilią nieszczęśliwie szarpnąłem 5litrową butlę z wodą. Efektem było chrupnięcie w plecach, seria zastrzyków 2 razy dziennie, sikanie do nocnika (nie mogłem się podnieść), wigilia na leżąco. Zadzwoniłem do mojej lubej, wytłumaczyłem sytuację i uznałem, że w sylwestra raczej nie poszalejemy. Było jej bardzo przykro, ale stwierdziła, że w takim razie to pójdzie popracować jako kelnerka. Sylwestra spędziłem oglądając polsat z matka i żoną kumpla, który mieszka 3 piętra niżej. Wypiłem setkę wódki i głównie leżałem. Moje kochanie stwierdziło, że po pracy przenocuje w moim wynajętym mieszkaniu bo ma bliżej niż do siebie. Jeszcze ją poinstruowałem jak przyrządzić krewetki, które były w zamrażalniku. Ponieważ do mojego mieszkania miał klucz właściciel, którego podejrzewałem o korzystania z mieszkania pod moja nieobecność zainstalowałem keyloggera w komputerze. Po powrocie odczytałem, że moje kochanie opisało dokładnie koledze sylwestra, którego spędziła w moim mieszkaniu ze swoim facetem i pożaliła się, że ma przewalone bo po trzech dniach imprezy będzie musiała siedzieć ze swoim byłym, którego złapała rwa kulszowa. Tłumaczenie "wiesz wymyślałam na gg"zabrzmiało mało przekonująco. Byliśmy razem 3 lata. Później dowiedziałem się, że z tamtym była pół roku. Uważajcie na dziewczyny z Rzeszowa.




REKLAMA


Jadłem posiłek w KFC, za który płaciłem kartą

Jadłem posiłek w KFC, za który płaciłem kartą.

Po skończonym posiłku kulturalnie wyrzuciłem tacę razem ze śmieciami, paragonem i kartą do kosza.

Zorientowałem się po 10 minutach.

Kolejne 20 minut spędziłem grzebiąc w koszu w poszukiwaniu karty...





REKLAMA


Wsiadłem do autobusu MPK, w którym jechała gromada dzieci

Wsiadłem do autobusu MPK, w którym jechała gromada dzieci, na oko 7-8 letnich, najwidoczniej jakaś klasa z podstawówki.

Kilka przystanków później wysiadali, zauważyłem wtedy dzieciaka, który nie idzie za nimi.

Chcąc mu pomóc wziąłem go, wystawiłem z autobusu i powiedziałem, żeby poszedł za swoimi kolegami.

Drzwi się zamknęły i autobus odjechał.

Chwilę później przyszła jakaś roztrzęsiona kobieta, która zaczęła pytać wszystkich w koło, gdzie jest jej synek, bo na chwilę spuściła go z oka, żeby kupić bilety u kierowcy.

Tak, to był ten dzieciak.

Jeszcze nigdy tak szybko nie spieprzałem z autobusu jak wtedy.





REKLAMA


Moja synowa nauczyła mojego 4-letniego wnuczka

Moja synowa nauczyła mojego 4-letniego wnuczka, żeby zanosił się płaczem i krzyczał "Ja nie jestem dla ciebie wystarczająco dobry?!" ilekroć spytam się jej, czy zamierzają z synem mieć drugie dziecko.





REKLAMA


Kilka lat temu zaczęłam swój pierwszy w życiu staż w butiku

Kilka lat temu zaczęłam swój pierwszy w życiu staż w butiku z odzieżą w galerii handlowej.

W drugim dniu mojej pracy odwiedził mnie mój dziadek i w obecności mojej szefowej, 2 innych dziewczyn i kilku klientek zaczął zapewniać, że będę dobrą pracownicą ponieważ nigdy w życiu nie byłam na żadnej imprezie, nie mam chłopaka i jestem dziewicą więc nie przyniosę im wstydu.

Mój wymarzony staż diabli wzięli po tym jak ktoś rozwiesił wszędzie kartki z informacją, że "w butiku tu i to pracuję W. zawsze dziewica".





REKLAMA