Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA


Brałam prysznic i zadzwonił dzwonek do drzwi


Brałam prysznic i zadzwonił dzwonek do drzwi.

Byłam pewna, że to mąż, który zapomniał kluczy więc otworzyłam obwinięta ręcznikiem stojąc w wyzywającej pozie.

Stał tam nieznany mi facet z wielki bukietem kwiatów.

Dalej wszystko działo się bardzo szybko, mąż rzucił się na niego, ale facet trenował sztuki walki i miał wyrobione nawyki.

Odskoczył, a mąż walnął pięścią we framugę.

Nieznajomy szukał swojej dawnej miłości, która tu mieszkała przed laty i ktoś go wprowadził w błąd informując go, że nadal tu mieszka.

A mąż ma połamane trzy palce.





REKLAMA


Po przedszkolu przyszedł do nas najlepszy kumpel synka


Po przedszkolu przyszedł do nas najlepszy kumpel synka.

Mąż odebrał ich z przedszkola i mimo wielu przypomnień nie zamontował fotelika dla kolegi.

Oczywiście lenistwo nie popłaciło, bo zatrzymała go policja.

Próbował uspokoić wkurzonego funkcjonariusza twierdząc, że nie ma się czym przejmować bo to nawet nie jest nasze dziecko.





REKLAMA


Pracuję w straży pożarnej. Bardzo często to my pierwsi dojeżdżam


Pracuję w straży pożarnej.

Bardzo często to my pierwsi dojeżdżamy na miejsce i musimy odciągać gapiów.

Nie zawsze jest łatwo, często słyszymy od ludzi, że są bliskimi poszkodowanych bo liczą, że dzięki temu będą mogli podejść bliżej i zrobić lepsze zdjęcie.

W takich absurdalnych czasach przyszło nam żyć.

Niedawno z gospodarstwa uciekł osiołek i wpadł pod nadjeżdżające auto. Osiołek zmarł na miejscu.

Kierowcy nic się nie stało.

Podeszła do nas kobieta i próbowała się przedrzeć siłą do samego auta, a kiedy jej nie pozwolono zaczęła się wydzierać, że to jej syn wpadł pod samochód.

Tak nas to rozbawiło, że przyznaliśmy jej rację i ją puściliśmy.





REKLAMA


Syn wymknÄ…Å‚ siÄ™ do swojej dziewczyny w nocy


Syn wymknÄ…Å‚ siÄ™ do swojej dziewczyny w nocy.

Opuścił się z okna na pierwszym piętrze.

Mam wielką nadzieję, że z ukochaną jest ostrożniejszy niż przy planowaniu ucieczki.

Liczył na to, że wracając wejdzie normalnie drzwiami wejściowymi bo my będziemy już spali.

My faktycznie spaliśmy, ale on zapomniał kluczy.





REKLAMA