Brałam prysznic i zadzwonił dzwonek do drzwi

Brałam prysznic i zadzwonił dzwonek do drzwi.
Byłam pewna, że to mąż, który zapomniał kluczy więc otworzyłam obwinięta ręcznikiem stojąc w wyzywającej pozie.
Stał tam nieznany mi facet z wielki bukietem kwiatów.
Dalej wszystko działo się bardzo szybko, mąż rzucił się na niego, ale facet trenował sztuki walki i miał wyrobione nawyki.
Odskoczył, a mąż walnął pięścią we framugę.
Nieznajomy szukał swojej dawnej miłości, która tu mieszkała przed laty i ktoś go wprowadził w błąd informując go, że nadal tu mieszka.
A mąż ma połamane trzy palce.
