Moja koleżanka poznała Hiszpana była nim zachwycona

Moja koleżanka poznała Hiszpana była nim zachwycona , przystojny , opalony , czarne włosy, mówił po polsku bo jak jej wyjaśnił kończy tu dwa,kierunki studiów i wraca do Hiszpanii gdzie przejmuje duża firmę po ojcu. Koleżanka długo się nie zastanawiała tylko już na trzecim spotkaniu poszła z nim do łóżka żeby zajść w ciążę i nie stracić takiej partii. Układało się dobrze , spotykali się u niej bo on wyjaśnił ze mieszka w akademiku mimo , że stac go na mieszkanie ale chciał zaznać prawdziwego studenckiego życia itd , koleżanka zakochana po uszy to we wszystkio wierzyła. Pewnego razu ów Hiszpan powiedział, że teraz jedzie do Hiszpanii przygotować świeżo kupiony apartament i wraca żeby ją zabrać. Koleżanka ucieszona na maxa , niestety wtedy kontakt się urwał. Jakiś miesiąc później pojechałyśmy komunikacją publiczną na drugi koniec stolicy , wychodzimy na dworzec i co widzimy ? "Hiszpan"gra na akordeonie i zbiera pieniądze do pudełka. Tak , bogaty Hiszpan okazał się bezdomnym cyganem dla koleżanki wpadka.
Mam nogÄ™ w gipsie i chodzÄ™ o kulach

Mam nogÄ™ w gipsie i chodzÄ™ o kulach.
Czekam na kuriera i od rana musiałam iść do drzwi jakieś 15 razy bo 85-letnia sąsiadka postanowiła się na mnie zemścić, bo za dzieciaka dzwoniłam jej do drzwi i uciekałam.
Nasze dzieciaki mają tyle zabawek, że nie ma gdzie tego trzymać

Nasze dzieciaki mają tyle zabawek, że nie ma gdzie tego trzymać, a większością i tak się nie bawią.
Kiedy kolejny raz się potknęłam na zabawce przyniosłam wielki karton i kazałam im go wypełnić zabawkami, na których najmniej im zależy.
Poszło to nawet dosyć sprawnie, mąż również dorzucił trochę starych narzędzi i wszyscy spojrzeli wymownie na mnie.
Córka przyszła mi z pomocą i pobiegła po moje staniki, bo i tak jestem tak słabo obdarzona przez naturą, że tylko szafę zajmują niepotrzebnie.
Byłam na spacerze z koleżanką

Byłam na spacerze z koleżanką.
Opowiadała, że po tym jak schudła obrączka ślubna często jej spada.
Chciała pokazać jaka jest luźna, a ta spadła jej z palca i poturlała się po ulicy prosto do studzienki ściekowej.
Niewiarygodnym trafem nie wpadła do środka tylko zatrzymała się na obramowaniu.
Kumpela uznała, że trzeba zrobić fotę bo nikt jej nie uwierzy.
Wciąż była roztrzęsiona, bo była pewna że obrączka przepadła i upuściła telefon.
W taki oto sposób zarówno telefon jak i obrączka wpadły ostatecznie do studzienki.
