Byłam na spacerze z koleżanką

Byłam na spacerze z koleżanką.
Opowiadała, że po tym jak schudła obrączka ślubna często jej spada.
Chciała pokazać jaka jest luźna, a ta spadła jej z palca i poturlała się po ulicy prosto do studzienki ściekowej.
Niewiarygodnym trafem nie wpadła do środka tylko zatrzymała się na obramowaniu.
Kumpela uznała, że trzeba zrobić fotę bo nikt jej nie uwierzy.
Wciąż była roztrzęsiona, bo była pewna że obrączka przepadła i upuściła telefon.
W taki oto sposób zarówno telefon jak i obrączka wpadły ostatecznie do studzienki.
