Moja matka należy do grupy, którą można określić jako eko-świry.

Moja matka należy do grupy, którą można określić jako eko-świry. Co gorsza, jest jedną z tych osób, które oczekują, że cały świat się do niej dostosuje.
Przywykłam do notorycznych krzyków za niepozmywane naczynia, niedokładne segregowanie śmieci, czy (o zgrozo!) zamawianie KFC.
Jednak przebiła samą siebie, gdy dosłownie kilka miesięcy przed moją wyprowadzką, robiąc remont łazienki, wyrzuciła nasz stary kosz na śmieci. Nowego kupować nie zamierzała, bo "byłoby to mało ekologiczne".
Niechętnie, ale od tego momentu, żeby wyrzucić podpaskę musiałam zejść piętro niżej i przejść do kuchni, gdzie znajdował się duży kosz. Szybko jednak się okazało, że to nie jest kosz na tego typu śmieci i tam też nie wolno mi tego wyrzucać.
Jakie matka wymyśliła rozwiązanie? Oświadczyła mi, że jedyny śmietnik, którego mogę używać, to duży kontener stojący przed domem.
Dzięki za dbanie o środowisko, mamo. Szkoda, ze przez kilka miesięcy musiałam zakładać kurtkę i buty, ilekroć chciałam wyrzucić podpaski...
Zobaczyłem faceta, który rusza spod sklepu z jakąś walizką

Zobaczyłem faceta, który rusza spod sklepu z jakąś walizką na dachu.
Pobiegłem za nim wymachując gorączkowo rękami i poślizgnąłem się na śliskiej lodowo-błotnej brei i upadłem.
Facet zatrzymał się i ze śmiechem wytłumaczył mi, że to taksówka, a on zakrył znaczek pokrowcem żeby nikt nie próbował łapać kursu.
Nie miałem możliwości się przebrać i przez kolejne trzy godziny paradowałem w mokrych i brudnych ciuchach.
PracujÄ™ w przedszkolu. Mama jednej z dziewczynek mocno

PracujÄ™ w przedszkolu.
Mama jednej z dziewczynek mocno przesadza z samoopalaczem.
Åšliczna z niej kobieta, ale jej "opalenizna" wyglÄ…da bardzo nienaturalnie.
W zeszłym tygodniu córeczka namalowała jej laurkę z okazji urodzin z wszystkimi członkami rodziny.
Mamusi pokolorowała twarz na wściekle pomarańczowy kolor.
Chyba do niej przekaz dotarł bo od tamtej pory jej twarz z dnia na dzień jest coraz jaśniejsza.
Urodziły nam się bliźniaki. Oboje mają takie kolki, że każdej

Urodziły nam się bliźniaki.
Oboje mają takie kolki, że każdej nocy przynajmniej jedno z nich budzi się z potwornym płaczem, zazwyczaj oboje i to o różnych porach.
Kiedy zdarzy się rzadka noc, że ani jedno się nie budzi to dopiero źle śpię bo co chwilę mam ataki paniki, że to bezdech nocny, albo coś równie strasznego.
