Brat zadzwonił, że zapomniał kluczy do auta i poprosił żebym mu

Brat zadzwonił, że zapomniał kluczy do auta i poprosił żebym mu je rzucił z balkonu.
Ja wykonałem idealny rzut, on wykonał idealny chwyt.
Tylko wielka szkoda, że nie schował wpierw telefonu do kieszeni, bo łapał klucze z telefonem w ręce i ekran nie wytrzymał tego starcia.
Tydzień po narodzinach synka zaprosiliśmy teściów na spotkanie

Tydzień po narodzinach synka zaprosiliśmy teściów na spotkanie zapoznawcze.
Kupili maluszkowi olbrzymią plastikową zjeżdżalnię.
Mieszkamy w bloku, w małym mieszkaniu na trzecim piętrze, ale oni nie widzą problemu bo przecież może stać na środku salonu i czekać aż synek w końcu do niej dorośnie.
Nowy stażysta złożył na mnie oficjalną skargę o mobbing

Nowy stażysta złożył na mnie oficjalną skargę o mobbing.
Kierownik z wielkim uśmiechem na twarzy przyznał się, że nigdy za mną nie przepadał i dopilnuje tego żeby to rozdmuchać i wyrzucić mnie z pracy.
Z uśmiechem poinformowałem go, że trzymam za niego kciuki.
Tak go to wkurzyło, że zaczął się na mnie wydzierać, a na koniec wyrwał mi z ręki służbowy telefon i rzucił nim o podłogę.
Teraz to on ma poważne kłopoty, a stażysta wyleciał, po tym jak przyznał się, że to właśnie wspomniany kierownik go namówił do złożenia skargi.
Mogli lepiej wybrać moment, bo ja akurat byłem na 2-tygodniowym urlopie i nawet nie miałem szansy go poznać.
Tłukłam się w korku na drugi koniec miasta na umówione spotkanie

Tłukłam się w korku na drugi koniec miasta na umówione spotkanie z dużym kontrahentem.
Na miejscu sekretarka bardzo się zdziwiła na mój widok bo spotkanie zostało odwołane i dzwoniła do mnie wczoraj.
Podobno odebrał mój mąż i obiecał mi przekazać wiadomość.
Nie mam męża, mieszkam sama i raczej nie rozstaję się z telefonem, a w odebranych faktycznie mam połączenie z numeru tej firmy, którego ja na pewno nie odbierałam...
