Pies - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA




Pies

Zdradzałem swoją dziewczynę od dłuższego czasu i nie chcę się wcale tym chwalić, to nie o to chodzi, nie jestem z tego dumny, ale też nie mam po co tego ukrywać, bo i tak się już wydało, więc opowiem wam, jak wpadłem. Przez jaki idiotyzm.

Tak, zrujnowałem sobie życie na własne życzenie, mogłem po prostu nie mieć romansu, więc mnie nie pouczajcie, bo już dostałem lekcję, ale teraz słuchajcie, jak to idiotycznie wyszło. Mieszkałem z moją dziewczyną, a z kochanką widywałem się... u nas w mieszkaniu. Moja dziewczyna wyjeżdżała często z domu i sprowadzałem kochankę właśnie do nas, bo było nam wygodniej. Dbałem o to, żeby nie zostawiła żadnych "śladów" i udawało mi się przez ładnych kilka miesięcy.

No i do rzeczy. Ja i dziewczyna mieliśmy psa, tzn. był jej, ale mieszkaliśmy razem, więc go razem wychowywaliśmy. To był bokser, który miał nierówno pod sufitem i lubił np. coś zjeść, często zżerał różne śmieci i trzeba z nim było jeździć do weterynarza. Moja dziewczyna pojechała z nim do lekarza, bo widziała, że ma odruch wymiotny i na pewno coś zjadł. Lekarz postawił psa na stole, podał mu jakiś zastrzyk i pies momentalnie zaczął wymiotować.

Wedle relacji weterynarza, którego potem pytałem, wyglądało to tak, że Maks wyrzygał kawałek piłki, którą pogryzł i zjadł, a następnie... majtki. Koronkowe, cieniutkie stringi. Weterynarz trochę się zaśmiał do mojej dziewczyny, że oto pani zguba, gorzej, że ona odparła, że... to nie jej majtki. I to prawda, ona takich nie nosi. Ma rozmiar M-L i nosi raczej zabudowane, a to były koronkowe stringi XS... No i cóż, przyszła z nimi do domu, takimi wyjętymi z psiej gardzieli, rzuciła we mnie, zaczęło się dopytywanie i uznałem, że nie ma co zwlekać. I tak się w końcu wyda, i tak miałem od niej odejść.

Przyznałem się do zdrady i wywaliła mnie z mieszkania. Dziękuję, pozdrawiam, pies to jednak nie jest najlepszy przyjaciel człowieka.




REKLAMA


Spędziłem 7 godzin w zepsutej windzie, przez co spóźniłem się

Spędziłem 7 godzin w zepsutej windzie, przez co spóźniłem się na ważne spotkanie do pracy.

Nie mogłem uprzedzić przełożonego ponieważ nie miałem zasięgu w telefonie, a w dodatku był tam ze mną sąsiad który najwidoczniej zapomniał się wykąpać.





REKLAMA


Moja matka wychowuje mnie samotnie

Moja matka wychowuje mnie samotnie.

Od mojego przyjaciela jako prezent na urodziny dostałem koszulkę z napisem będę taki jak mój tata.





REKLAMA


Wczoraj zobaczyłam chłopaka swojej mamy w samochodzie z jego

Wczoraj zobaczyłam chłopaka swojej mamy w samochodzie z jego siostrą za kierownicą.

Zobaczył mnie i skulił się - jakby nie chciał żebym go poznała.

Pomyślałam, że to żart i specjalnie udaje, że się do mnie nie przyznaje.

Jak idiotka śmiałam się z tego przez całą drogę do domu. Wczoraj zadzwonił do mnie jego syn, spytałam go o to jakim samochodem jeździ jego ciocia (mam mieć prawko, a to autko bardzo mi się spodobało).

Powiedział, że jego ojciec nie ma siostry...

Nie wiem jak powiedzieć to mamie...





REKLAMA


Jestem mamą 8 letniego Piotrusia. Piotruś uwielbia grać w

Jestem mamÄ… 8 letniego Piotrusia.

Piotruś uwielbia grać w różnego rodzaju gry w internecie lecz może spędzać na tym jedynie 1,5 godziny dziennie.

Z tej racji stara się jak najbardziej "wykorzystać" każdą minutę spędzoną na grach.

Dziś akurat miał te swoje 1,5 godzinki w momencie, gdy ja gotowałam obiad.

Pech chciał, że poparzyłam sobie dłoń wrzącą wodą. Płacząc z bólu wołam Piotrusia, by wyciągnął z apteczki maść chłodzącą na oparzenia.

W odpowiedzi usłyszałam "Nie, bo gram a mam mało czasu.





REKLAMA