Wracając z pracy, strasznie zachciało mi się browara

Wracając z pracy, strasznie zachciało mi się browara.
Wstąpiłem do sklepu, w którym pracuje dziewczyna, która od dawna mi się podoba.
Posiadam sztucznego zęba ( jedynkę z przodu).
Wchodząc do sklepu, zakręciło mnie w nosie i głośno kichnąłem, nie zasłaniając ust.
Kiedy byłem obsługiwany przez uroczę dziewczę, szarmancko się uśmiechnąłem, na co dziewczyna spojrzała na mnie z lekkim obrzydzeniem... Uśmiechnąłem się bez zęba z przodu...
Dla mnie soczysta wpadka, bo nie dosyć, że u laski jestem spalony, to jeszcze gdzieś w tym sklepie leży mój ząb, którego nie pójdę przecież szukać, a nowy...to wydatek z rzędu 5 stów.
