Oduczam się palić i co tu ukrywać z marnym skutkiem

Oduczam się palić i co tu ukrywać z marnym skutkiem, przynajmniej na razie.
Mój mąż znalazł na mnie świetny sposób. Powiedział synowi, że za każdy donos o moim nałogu - czyli przyłapanie mnie z fajką, młody ma 50zł.
Tak więc syn mnie szpieguje z wielkim zacięciem (sama bym go podkablowała za takie pieniądze:)).
Przyłapał mnie już trzy razy i to ja musiałam za to zapłacić.
150zł odłożone na fryzjera poszło się pierdzielić.
