W sobotę odbywał się chrzest córki mojego brata

W sobotę odbywał się chrzest córki mojego brata. Na tą uroczystość zostałem zaproszony i poproszony o to, czy zostanę ojcem chrzestnym. Oczywiście zgodziłem się. Ubrałem się elegancko, spodnie od garnituru, koszula - wiadomo jak na chrzest. Podczas mszy był jeszcze jeden chrzest, a jak wiadomo, rodzice z dziećmi mają miejsce zarezerwowane na przodzie kościoła. Zauważyłem przed podniesieniem, że nie mam zbyt dużo miejsca aby uklęknąć. Niestety nie pomyślałem i zamiast bokiem uklęknąć, to rozszerzyłem mocno prawą nogę dając ją pod ławkę i uklęknąłem - razem z dźwiękiem rozszarpanego materiału. Tak, spodnie "puściły" mi w kroczu i kolejne pół mszy musiałem zakrywać całą dziurę trzymając w jednej ręce świece.
