Wracałam do domu po długim męczacym dniu w pracy

Wracałam do domu po długim męczacym dniu w pracy (robiłam dwie zmiany, łacznie 16h).
Chwyciłam za klamkę i marzyłam tylko o tym, żeby wtulić się w mojego faceta i iść spać.
Weszłam do domu, a mąż baraszkował w łóżku z kimś innym, nie myśląc, chwyciłam za lampę i rzuciłam w nich - już podczas lotu zorientowałam się, że nie mam ani takiej lampy, ani tym bardziej takiego łóżka.
Pomyliłam piętra, a sąsiad wylądował w szpitalu z trepanacją czaszki.
