Od jakiegoś czasu próbuję sprzedać dom - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA




Od jakiegoś czasu próbuję sprzedać dom

Od jakiegoś czasu próbuję sprzedać dom. Zgłosił się klient do naszego pośrednika nieruchomości, zaakceptował warunki, chciał zapłacić gotówką. Ok, umówiliśmy się z notariuszem (nieruchomość jest 350km od naszego miejsca zamieszkania), przyjechaliśmy i okazało się, że ów klient nie może przyjechać, bo żona pracuje. Wracamy do siebie, rozczarowani. Za tydzień umawiamy się znów - wszystko uzgodnione, ale facet znów nie może, bo pracuje. Wracamy. Za trzecim razem, już wszystko uzgodnione, jeszcze telefon kontrolny o 11-00 - "przyjeżdzajcie". Żeby umilić sobie weekend, pojechaliśmy do Parku wodnego w Krakowie, super, to uczucie, że jutro już będzie wszystko załatwione. O 17-00, przychodzi SMS - nasz pośrednik przekazuje, że otrzymał wiadomość niedoszłego od nabywcy, że rodzina żony (3 osoby) zginęła w wypadku samochodowym. Szok. Wg kronik kryminalnych, tego dnia, nie było takiego wypadku...Koleś to po prostu sobie wymyślił. Tak, czy inaczej wpadka dla nas - 2 dniu urlopu, sobota, 3 noclegi w Krakowie, paliwo, czas - poszło się gonić.




REKLAMA


Jadłem posiłek w KFC, za który płaciłem kartą

Jadłem posiłek w KFC, za który płaciłem kartą.

Po skończonym posiłku kulturalnie wyrzuciłem tacę razem ze śmieciami, paragonem i kartą do kosza.

Zorientowałem się po 10 minutach.

Kolejne 20 minut spędziłem grzebiąc w koszu w poszukiwaniu karty...





REKLAMA


Wsiadłem do autobusu MPK, w którym jechała gromada dzieci

Wsiadłem do autobusu MPK, w którym jechała gromada dzieci, na oko 7-8 letnich, najwidoczniej jakaś klasa z podstawówki.

Kilka przystanków później wysiadali, zauważyłem wtedy dzieciaka, który nie idzie za nimi.

Chcąc mu pomóc wziąłem go, wystawiłem z autobusu i powiedziałem, żeby poszedł za swoimi kolegami.

Drzwi się zamknęły i autobus odjechał.

Chwilę później przyszła jakaś roztrzęsiona kobieta, która zaczęła pytać wszystkich w koło, gdzie jest jej synek, bo na chwilę spuściła go z oka, żeby kupić bilety u kierowcy.

Tak, to był ten dzieciak.

Jeszcze nigdy tak szybko nie spieprzałem z autobusu jak wtedy.





REKLAMA


Moja synowa nauczyła mojego 4-letniego wnuczka

Moja synowa nauczyła mojego 4-letniego wnuczka, żeby zanosił się płaczem i krzyczał "Ja nie jestem dla ciebie wystarczająco dobry?!" ilekroć spytam się jej, czy zamierzają z synem mieć drugie dziecko.





REKLAMA


Kilka lat temu zaczęłam swój pierwszy w życiu staż w butiku

Kilka lat temu zaczęłam swój pierwszy w życiu staż w butiku z odzieżą w galerii handlowej.

W drugim dniu mojej pracy odwiedził mnie mój dziadek i w obecności mojej szefowej, 2 innych dziewczyn i kilku klientek zaczął zapewniać, że będę dobrą pracownicą ponieważ nigdy w życiu nie byłam na żadnej imprezie, nie mam chłopaka i jestem dziewicą więc nie przyniosę im wstydu.

Mój wymarzony staż diabli wzięli po tym jak ktoś rozwiesił wszędzie kartki z informacją, że "w butiku tu i to pracuję W. zawsze dziewica".





REKLAMA