Ostatnio byłam na 18-stce kolegi. Siedziałam koło chłopaka

Ostatnio byłam na 18-stce kolegi.
Siedziałam koło chłopaka, który bardzo mi się podoba.
W pewnym momencie "udało" mi się strącić wazę z jakimś sosem na spodnie kolegi.
Niewiele myśląc zaczęłam natychmiast wycierać mu spodnie, a że byłam już trochę pijana, nawet nie zwróciłam zbytniej uwagi, ze trę mu chusteczką po kroczu, dopóki... nie wyczułam, że na kolegę podziałało to "pobudzająco".
Spojrzeliśmy na siebie oboje czerwoni jak buraki.
Do teraz nie wiem dla kogo większa wpadka.
