Często pracuję jako hostessa. Jakiś czas temu pracowałam podczas

Często pracuję jako hostessa. Jakiś czas temu pracowałam podczas kampanii promującej sieć Natura 2000. Pracowałam razem z drugą dziewczyną - nazwijmy ją Kasia. Naszym zadaniem było informowanie ludzi o idei całej sieci.
Byłyśmy elegancko ubrane a w dłoniach trzymałyśmy kopertówki - małe torebeczki, w których to miałyśmy schowane przypinki reklamujące tę sieć. Oprócz przypinek włożyłyśmy tam swoje telefony i inne drobne rzeczy.
Cała akcja przebiegała zgodnie z planem, kiedy skończyłam rozmowę z grupką dziewczyn, mimochodem spojrzałam w stronę Kasi, która stała do mnie tyłem. Kasia rozmawiała z gościem, który wpatrywał się w nią z wyrazem bezbrzeżnego zdziwienia na twarzy. Okazało się, że Kasia już na początku rozmowy z tym gościem wyjęła 'przypinkę' i opowiadając o idei kampanii cały czas trzymała ją w dłoni skierowanej w stronę tego faceta. Skąd zdumienie i dziwny wyraz twarzy gościa? Przypinka okazała się tamponem...
