Jestem na ostatnim roku medycyny

Jestem na ostatnim roku medycyny. Każdy kto miał styczność z takimi kierunkami, wie ile pracy i poświęceń wymaga ich ukończenie. Masa wiedzy do przyswojenia, coroczne darmowe praktyki itp. itd. Pomimo tego, że lubiłem moją uczelnie, niezmiernie cieszyłem się, że za 2 miesiące otrzymałbym upragniony tytuł i zaczął pracować w wymarzonym zawodzie jako chirurg. Wszystko układało się po mojej myśli, aż do momentu wypadku samochodowego, w którym uczestniczyłem (nie z mojej winy). Facet wjechał na czerwonym świetle na skrzyżowanie kasując mój pojazd. Mogło się to tragicznie dla mnie skończyć, a "jedynie"była konieczność spędzenia kilku miesięcy w szpitalu (obrażenia głowy i wewnętrzne) oraz amputacji 3 zmiażdżonych palców. Dokładniej kciuka, palca wskazującego i środkowego prawej ręki. Tak, jestem praworęczny... Wszystkie plany życiowe legły w gruzach i nie mam pojęcia co dalej.
