Przyjęto mnie do pracy w pewnej firmie, gdzie miałem kierować - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA




Przyjęto mnie do pracy w pewnej firmie, gdzie miałem kierować

Przyjęto mnie do pracy w pewnej firmie, gdzie miałem kierować jednym z zespołów projektowych. Na początek na dwutygodniowy okres próbny, dopiero potem stały kontrakt. Nie miałem pojęcia, że mam w zespole faceta, który przegrał ze mną konkurs na to stanowisko. Pokój, w którym pracowałem znajdował się obok pomieszczenia socjalnego, gdzie pracownicy jedli posiłki. Kilkukrotnie słyszałem jak główna księgowa (strasznie niesympatyczna kobieta zresztą) głośno pomstowała, że od kilku dni jakiś złodziej kradnie jej jedzenie z lodówki. Pod koniec okresu próbnego mój podwładny (ten przegrany właśnie) wpadł do mnie i zapytał, czy nie chcę obiadu, bo zamówili żarcie na wynos, a jeden z kumpli musiał wyjechać poza firmę i żarcie się zmarnuje. Zgodziłem się, nawet zwróciłem gnidzie 30 zł za jedzenie od chińczyka. W trakcie, gdy spożywałem posiłek, wpadła do pokoju socjalnego główna księgowa i wydarła się na całe gardło że jestem złodziejem. Okazało się że mój pracownik „sprzedał” mi jej zamówiony obiad. Potem wszystkiego się wyparł. A ze mną, jako złodziejem, nie zawarto dalszej umowy o pracę.




REKLAMA


Jadłem posiłek w KFC, za który płaciłem kartą

Jadłem posiłek w KFC, za który płaciłem kartą.

Po skończonym posiłku kulturalnie wyrzuciłem tacę razem ze śmieciami, paragonem i kartą do kosza.

Zorientowałem się po 10 minutach.

Kolejne 20 minut spędziłem grzebiąc w koszu w poszukiwaniu karty...





REKLAMA


Wsiadłem do autobusu MPK, w którym jechała gromada dzieci

Wsiadłem do autobusu MPK, w którym jechała gromada dzieci, na oko 7-8 letnich, najwidoczniej jakaś klasa z podstawówki.

Kilka przystanków później wysiadali, zauważyłem wtedy dzieciaka, który nie idzie za nimi.

Chcąc mu pomóc wziąłem go, wystawiłem z autobusu i powiedziałem, żeby poszedł za swoimi kolegami.

Drzwi się zamknęły i autobus odjechał.

Chwilę później przyszła jakaś roztrzęsiona kobieta, która zaczęła pytać wszystkich w koło, gdzie jest jej synek, bo na chwilę spuściła go z oka, żeby kupić bilety u kierowcy.

Tak, to był ten dzieciak.

Jeszcze nigdy tak szybko nie spieprzałem z autobusu jak wtedy.





REKLAMA


Moja synowa nauczyła mojego 4-letniego wnuczka

Moja synowa nauczyła mojego 4-letniego wnuczka, żeby zanosił się płaczem i krzyczał "Ja nie jestem dla ciebie wystarczająco dobry?!" ilekroć spytam się jej, czy zamierzają z synem mieć drugie dziecko.





REKLAMA


Kilka lat temu zaczęłam swój pierwszy w życiu staż w butiku

Kilka lat temu zaczęłam swój pierwszy w życiu staż w butiku z odzieżą w galerii handlowej.

W drugim dniu mojej pracy odwiedził mnie mój dziadek i w obecności mojej szefowej, 2 innych dziewczyn i kilku klientek zaczął zapewniać, że będę dobrą pracownicą ponieważ nigdy w życiu nie byłam na żadnej imprezie, nie mam chłopaka i jestem dziewicą więc nie przyniosę im wstydu.

Mój wymarzony staż diabli wzięli po tym jak ktoś rozwiesił wszędzie kartki z informacją, że "w butiku tu i to pracuję W. zawsze dziewica".





REKLAMA