Pewnego pięknego, słonecznego dnia załatwiałam potrzebę

Pewnego pięknego, słonecznego dnia załatwiałam potrzebę fizjologiczną i trochę się zasiedziałam, bo bardzo mnie wciągnął pewien artykuł.
W pewnym momencie spojrzałam na zegarek i uznałam, że muszę lecieć na tramwaj, bo umówiłam się z chłopakiem na rynku.
Na miejscu chłopak miał niezły ubaw, bo będąc w krótkich spodenkach, całkiem nieźle prezentowałam wielki odcisk deski klozetowej na tyłku.
Niestety nie tylko on to widział .
