Po wielu zmianach i poprawkach kolejnych rozdziałów moja praca

Po wielu zmianach i poprawkach kolejnych rozdziałów moja praca magisterska była bliska akceptacji w całości przez moją promotorkę.
Dzisiaj rano, kiedy szłam na uczelnię, pewien złośliwy jamnik w czerwonej obroży zaatakował moje nogi, a ja w odruchu samoobrony uderzyłam go torebką.
Po południu miałam spotkanie w gabinecie mojej promotorki.
Obok jej biurka siedział TEN jamnik, a pani profesor powiedziała, że temat mojej pracy magisterskiej jest nieodpowiedni, diagnoza niewłaściwa, a praca niewystarczająca nawet na poziom licencjatu...
