Pewnego pięknego, letniego dnia, gdy byłam małym brzdącem, moja - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA




Pewnego pięknego, letniego dnia, gdy byłam małym brzdącem, moja

Pewnego pięknego, letniego dnia, gdy byłam małym brzdącem, moja matka i ciotka zabrały mnie do parku. Znalazłyśmy małą knajpkę na powietrzu, obok której ustawiona była scena, gdzie jakaś skromna kapela przygrywała swoje kawałki. Kiedy zrobili sobie przerwę, postanowiłam wślizgnąć się na scenę i sama coś zaprezentować. Złapałam za mikrofon nim ktoś się zorientował. Zadedykowałam piosenkę mojej mamie, co niezwykle rozczuliło wszystkich dookoła i nikt nie zamierzał przeszkodzić małej, słodkiej dziewczynce w śpiewaniu. Postanowiłam zaśpiewać krótką piosenkę o rybkach. Jednak trochę pomylił mi się tekst i zamiast zaśpiewać "wszystkie rybki mają piłki (...)", ja dziarsko nuciłam do mikrofonu "wszystkie rybki mają ci**i, a karasie po kiełbasie". Śmiech ludzi przy stolikach i minę mojej matki pamiętam do dziś.




REKLAMA


Jadłem posiłek w KFC, za który płaciłem kartą

Jadłem posiłek w KFC, za który płaciłem kartą.

Po skończonym posiłku kulturalnie wyrzuciłem tacę razem ze śmieciami, paragonem i kartą do kosza.

Zorientowałem się po 10 minutach.

Kolejne 20 minut spędziłem grzebiąc w koszu w poszukiwaniu karty...





REKLAMA


Wsiadłem do autobusu MPK, w którym jechała gromada dzieci

Wsiadłem do autobusu MPK, w którym jechała gromada dzieci, na oko 7-8 letnich, najwidoczniej jakaś klasa z podstawówki.

Kilka przystanków później wysiadali, zauważyłem wtedy dzieciaka, który nie idzie za nimi.

Chcąc mu pomóc wziąłem go, wystawiłem z autobusu i powiedziałem, żeby poszedł za swoimi kolegami.

Drzwi się zamknęły i autobus odjechał.

Chwilę później przyszła jakaś roztrzęsiona kobieta, która zaczęła pytać wszystkich w koło, gdzie jest jej synek, bo na chwilę spuściła go z oka, żeby kupić bilety u kierowcy.

Tak, to był ten dzieciak.

Jeszcze nigdy tak szybko nie spieprzałem z autobusu jak wtedy.





REKLAMA


Moja synowa nauczyła mojego 4-letniego wnuczka

Moja synowa nauczyła mojego 4-letniego wnuczka, żeby zanosił się płaczem i krzyczał "Ja nie jestem dla ciebie wystarczająco dobry?!" ilekroć spytam się jej, czy zamierzają z synem mieć drugie dziecko.





REKLAMA


Kilka lat temu zaczęłam swój pierwszy w życiu staż w butiku

Kilka lat temu zaczęłam swój pierwszy w życiu staż w butiku z odzieżą w galerii handlowej.

W drugim dniu mojej pracy odwiedził mnie mój dziadek i w obecności mojej szefowej, 2 innych dziewczyn i kilku klientek zaczął zapewniać, że będę dobrą pracownicą ponieważ nigdy w życiu nie byłam na żadnej imprezie, nie mam chłopaka i jestem dziewicą więc nie przyniosę im wstydu.

Mój wymarzony staż diabli wzięli po tym jak ktoś rozwiesił wszędzie kartki z informacją, że "w butiku tu i to pracuję W. zawsze dziewica".





REKLAMA