Swego czasu w miesięczniku - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA




Swego czasu w miesięczniku

Swego czasu w miesięczniku "Detektyw"była taka rubryka, pt. "Oficer MO opowiada"- tak albo jakoś podobnie się nazywała. W każdym razie jest tam historia, którą tu przytaczam z pamięci. Otóż nocą, w pewnej wsi złodzieje okradli sklep. Rankiem przyjechała na miejsce (wtedy jeszcze) Milicja, dokonała oględzin, zrobiła, co miała zrobić, a kiedy już chciała wracać, okazało się, że zepsuł się radiowóz. Chcąc nie chcąc, milicjanci musieli wracać pieszo. Było lato, skwar niemiłosierny. Pies, który im towarzyszył szedł ze zwieszoną głową i z wywieszonym językiem. Po przejściu sporego kawałka drogi, milicjanci postanowili wejść do jakiegoś domu i poprosić o szklankę wody. Wchodzą na podwórko, a tam z chałupy wychodzi chłop z rękami do góry i mówi: "Panowie, to ja już wszystko powiem, jak to było". I złożył szczegółowe zeznanie, jak to nocą, ze szwagrem obrobili sklep. I na koniec chłop mówi tak: "Tylko powiedzcie mi, panowie, jak to jest... Pies was przyprowadził drogą, a myśmy przecież uciekali polami."




REKLAMA


Jadłem posiłek w KFC, za który płaciłem kartą

Jadłem posiłek w KFC, za który płaciłem kartą.

Po skończonym posiłku kulturalnie wyrzuciłem tacę razem ze śmieciami, paragonem i kartą do kosza.

Zorientowałem się po 10 minutach.

Kolejne 20 minut spędziłem grzebiąc w koszu w poszukiwaniu karty...





REKLAMA


Wsiadłem do autobusu MPK, w którym jechała gromada dzieci

Wsiadłem do autobusu MPK, w którym jechała gromada dzieci, na oko 7-8 letnich, najwidoczniej jakaś klasa z podstawówki.

Kilka przystanków później wysiadali, zauważyłem wtedy dzieciaka, który nie idzie za nimi.

Chcąc mu pomóc wziąłem go, wystawiłem z autobusu i powiedziałem, żeby poszedł za swoimi kolegami.

Drzwi się zamknęły i autobus odjechał.

Chwilę później przyszła jakaś roztrzęsiona kobieta, która zaczęła pytać wszystkich w koło, gdzie jest jej synek, bo na chwilę spuściła go z oka, żeby kupić bilety u kierowcy.

Tak, to był ten dzieciak.

Jeszcze nigdy tak szybko nie spieprzałem z autobusu jak wtedy.





REKLAMA


Moja synowa nauczyła mojego 4-letniego wnuczka

Moja synowa nauczyła mojego 4-letniego wnuczka, żeby zanosił się płaczem i krzyczał "Ja nie jestem dla ciebie wystarczająco dobry?!" ilekroć spytam się jej, czy zamierzają z synem mieć drugie dziecko.





REKLAMA


Kilka lat temu zaczęłam swój pierwszy w życiu staż w butiku

Kilka lat temu zaczęłam swój pierwszy w życiu staż w butiku z odzieżą w galerii handlowej.

W drugim dniu mojej pracy odwiedził mnie mój dziadek i w obecności mojej szefowej, 2 innych dziewczyn i kilku klientek zaczął zapewniać, że będę dobrą pracownicą ponieważ nigdy w życiu nie byłam na żadnej imprezie, nie mam chłopaka i jestem dziewicą więc nie przyniosę im wstydu.

Mój wymarzony staż diabli wzięli po tym jak ktoś rozwiesił wszędzie kartki z informacją, że "w butiku tu i to pracuję W. zawsze dziewica".





REKLAMA