Jakiś czas temu czekając na pociąg byłem świadkiem niemalże - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA




Jakiś czas temu czekając na pociąg byłem świadkiem niemalże

Jakiś czas temu czekając na pociąg byłem świadkiem niemalże tragedii.

Jakiś facet (na oko ok. 40 lat) szedł lekko wstawiony po peronie, aż nagle zatoczył się, spadł z niego i uderzył głową o szyny.

Pociąg już się zbliżał, a obok było tylko kilka starszych osób i matka z dzieckiem.

Niewiele myśląc rzuciłem wszystko co miałem w rękach, zeskoczyłem na tory i przeciągnąłem nieprzytomnego faceta na drugą stronę, praktycznie w ostatnim momencie, bo zaraz nadjechał pociąg, oddzielając mnie i niedoszłą ofiarę od peronu.

Gdy z powrotem się tam dostałem, ludzie podziękowali za to co zrobiłem i byli mi wdzięczni.

No, może poza jedną osobą, która korzystając z zamieszania postanowiła ukraść pozostawione przeze mnie torby z zakupami i plecak z laptopem...




REKLAMA


Jadłem posiłek w KFC, za który płaciłem kartą

Jadłem posiłek w KFC, za który płaciłem kartą.

Po skończonym posiłku kulturalnie wyrzuciłem tacę razem ze śmieciami, paragonem i kartą do kosza.

Zorientowałem się po 10 minutach.

Kolejne 20 minut spędziłem grzebiąc w koszu w poszukiwaniu karty...





REKLAMA


Wsiadłem do autobusu MPK, w którym jechała gromada dzieci

Wsiadłem do autobusu MPK, w którym jechała gromada dzieci, na oko 7-8 letnich, najwidoczniej jakaś klasa z podstawówki.

Kilka przystanków później wysiadali, zauważyłem wtedy dzieciaka, który nie idzie za nimi.

Chcąc mu pomóc wziąłem go, wystawiłem z autobusu i powiedziałem, żeby poszedł za swoimi kolegami.

Drzwi się zamknęły i autobus odjechał.

Chwilę później przyszła jakaś roztrzęsiona kobieta, która zaczęła pytać wszystkich w koło, gdzie jest jej synek, bo na chwilę spuściła go z oka, żeby kupić bilety u kierowcy.

Tak, to był ten dzieciak.

Jeszcze nigdy tak szybko nie spieprzałem z autobusu jak wtedy.





REKLAMA


Moja synowa nauczyła mojego 4-letniego wnuczka

Moja synowa nauczyła mojego 4-letniego wnuczka, żeby zanosił się płaczem i krzyczał "Ja nie jestem dla ciebie wystarczająco dobry?!" ilekroć spytam się jej, czy zamierzają z synem mieć drugie dziecko.





REKLAMA


Kilka lat temu zaczęłam swój pierwszy w życiu staż w butiku

Kilka lat temu zaczęłam swój pierwszy w życiu staż w butiku z odzieżą w galerii handlowej.

W drugim dniu mojej pracy odwiedził mnie mój dziadek i w obecności mojej szefowej, 2 innych dziewczyn i kilku klientek zaczął zapewniać, że będę dobrą pracownicą ponieważ nigdy w życiu nie byłam na żadnej imprezie, nie mam chłopaka i jestem dziewicą więc nie przyniosę im wstydu.

Mój wymarzony staż diabli wzięli po tym jak ktoś rozwiesił wszędzie kartki z informacją, że "w butiku tu i to pracuję W. zawsze dziewica".





REKLAMA