Wstaję sobie rano i myślę: O! dziś lany poniedziałek

Wstaję sobie rano i myślę:
O! dziś lany poniedziałek, będzie niezła beka...
Poszedłem po kumpla, a on, otwierając drzwi, zamachnął się, chcąc oblać mnie wodą z jakiegoś blaszanego kubka.
Wszystko byłoby ok, gdyby wymieniony wyżej kubek nie wyślizgnął się mu z dłoni i nie wybił mi dwóch górnych jedynek...
