Ostatnio, gdy jechałam tramwajem, poleciała na mnie szyba...

Ostatnio, gdy jechałam tramwajem, poleciała na mnie szyba...
Wybita kamieniem rzuconym przez dzieciaków spragnionych rozrywki.
Co prawda policzek tylko lekko rozcięty i okruszki szkła w oczach, ale stres który towarzyszył hukowi rozbijającej się szyby nie do opisania.
