Byłam w 9 miesiącu ciąży. Wreszcie przyszedł oczekiwany czas

Byłam w 9 miesiącu ciąży.
Wreszcie przyszedł oczekiwany czas.
Mąż zawiózł mnie do szpitala.
Wszedł ze mną do sali. Poród był dość ciężki i trwał już kilka godzin.
Zauważyłam, że mąż chodzi zdenerwowany od ściany do ściany.
Wreszcie nie wytrzymał i powiedział żebym się pospieszyła bo za pół godziny w telewizji leci mecz z udziałem jego ulubionej drużyny.
Nie tak wyobrażałam sobie swój poród...
