Niegdyś, będąc zapalonym akwarystą, ku wielkiemu niezadowoleniu - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA




Niegdyś, będąc zapalonym akwarystą, ku wielkiemu niezadowoleniu

Niegdyś, będąc zapalonym akwarystą, ku wielkiemu niezadowoleniu mojej mamy (ciągłe zalewanie podłogi, trzymanie rureczników w lodówce itd.) postanowiłem sobie kupić akwarium dość sporej wielkości. Niestety, jako że było to gimnazjum, nie posiadałem prawka (ani zbyt wiele siły) i musiałem przetransportować je środkami komunikacji miejskiej. Naszarpałem się jak dziki wół przy samym wchodzeniu do autobusu (mina kierowcy- bezcenna) następnie jeszcze kawałek tarmosząc je pod sam dom. Kiedy to już niemal pod drzwiami zastanawiałem się, gdzie je ukryć przed rodzicielką, zauważyłem nikogo innego jak właśnie mamę, wyglądającą na mnie przez drzwi balkonowe. Stawiając kolejny krok, przypierniczyłem moim nowym nabytkiem o schody. Mało nie zemdlałem z wściekłości.




REKLAMA


Jadłem posiłek w KFC, za który płaciłem kartą

Jadłem posiłek w KFC, za który płaciłem kartą.

Po skończonym posiłku kulturalnie wyrzuciłem tacę razem ze śmieciami, paragonem i kartą do kosza.

Zorientowałem się po 10 minutach.

Kolejne 20 minut spędziłem grzebiąc w koszu w poszukiwaniu karty...





REKLAMA


Wsiadłem do autobusu MPK, w którym jechała gromada dzieci

Wsiadłem do autobusu MPK, w którym jechała gromada dzieci, na oko 7-8 letnich, najwidoczniej jakaś klasa z podstawówki.

Kilka przystanków później wysiadali, zauważyłem wtedy dzieciaka, który nie idzie za nimi.

Chcąc mu pomóc wziąłem go, wystawiłem z autobusu i powiedziałem, żeby poszedł za swoimi kolegami.

Drzwi się zamknęły i autobus odjechał.

Chwilę później przyszła jakaś roztrzęsiona kobieta, która zaczęła pytać wszystkich w koło, gdzie jest jej synek, bo na chwilę spuściła go z oka, żeby kupić bilety u kierowcy.

Tak, to był ten dzieciak.

Jeszcze nigdy tak szybko nie spieprzałem z autobusu jak wtedy.





REKLAMA


Moja synowa nauczyła mojego 4-letniego wnuczka

Moja synowa nauczyła mojego 4-letniego wnuczka, żeby zanosił się płaczem i krzyczał "Ja nie jestem dla ciebie wystarczająco dobry?!" ilekroć spytam się jej, czy zamierzają z synem mieć drugie dziecko.





REKLAMA


Kilka lat temu zaczęłam swój pierwszy w życiu staż w butiku

Kilka lat temu zaczęłam swój pierwszy w życiu staż w butiku z odzieżą w galerii handlowej.

W drugim dniu mojej pracy odwiedził mnie mój dziadek i w obecności mojej szefowej, 2 innych dziewczyn i kilku klientek zaczął zapewniać, że będę dobrą pracownicą ponieważ nigdy w życiu nie byłam na żadnej imprezie, nie mam chłopaka i jestem dziewicą więc nie przyniosę im wstydu.

Mój wymarzony staż diabli wzięli po tym jak ktoś rozwiesił wszędzie kartki z informacją, że "w butiku tu i to pracuję W. zawsze dziewica".





REKLAMA