Zapowiadał się wspaniały weekend. W sobotę w Warszawie miał - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA




Zapowiadał się wspaniały weekend. W sobotę w Warszawie miał

Zapowiadał się wspaniały weekend. W sobotę w Warszawie miał odbyć się koncert jednego z moich ulubionych zespołów. Wraz z grupą znajomych przejechaliśmy autem kilkuset kilometrową drogę z Krakowa. Doskonałe humory nie opuszczały nas do momentu dotarcia pod klub, w którym odbywał się koncert. Zamiast podnieconego tłumu fanów oczekujących na otwarcie drzwi, zastaliśmy parę osób o grobowych minach i zdenerwowanego organizatora, który tłumaczył każdemu, iż koncert jest odwołany. Powód? Zespół jadąc naszymi wspaniałymi autostradami przygotowanymi na EURO został zmuszony do zjechania na objazd, który był kompletnie nieprzystosowany do poruszania się autobusem takim jak ich i utknął gdzieś w szczerym polu. Dla nas za popsuty humor i zmarnowany czas oraz pieniądze na paliwo, dla zespołu za popołudnie spędzone na polu, dla ludzi odpowiedzialnych za nasze drogi wpadka.




REKLAMA


Jadłem posiłek w KFC, za który płaciłem kartą

Jadłem posiłek w KFC, za który płaciłem kartą.

Po skończonym posiłku kulturalnie wyrzuciłem tacę razem ze śmieciami, paragonem i kartą do kosza.

Zorientowałem się po 10 minutach.

Kolejne 20 minut spędziłem grzebiąc w koszu w poszukiwaniu karty...





REKLAMA


Wsiadłem do autobusu MPK, w którym jechała gromada dzieci

Wsiadłem do autobusu MPK, w którym jechała gromada dzieci, na oko 7-8 letnich, najwidoczniej jakaś klasa z podstawówki.

Kilka przystanków później wysiadali, zauważyłem wtedy dzieciaka, który nie idzie za nimi.

Chcąc mu pomóc wziąłem go, wystawiłem z autobusu i powiedziałem, żeby poszedł za swoimi kolegami.

Drzwi się zamknęły i autobus odjechał.

Chwilę później przyszła jakaś roztrzęsiona kobieta, która zaczęła pytać wszystkich w koło, gdzie jest jej synek, bo na chwilę spuściła go z oka, żeby kupić bilety u kierowcy.

Tak, to był ten dzieciak.

Jeszcze nigdy tak szybko nie spieprzałem z autobusu jak wtedy.





REKLAMA


Moja synowa nauczyła mojego 4-letniego wnuczka

Moja synowa nauczyła mojego 4-letniego wnuczka, żeby zanosił się płaczem i krzyczał "Ja nie jestem dla ciebie wystarczająco dobry?!" ilekroć spytam się jej, czy zamierzają z synem mieć drugie dziecko.





REKLAMA


Kilka lat temu zaczęłam swój pierwszy w życiu staż w butiku

Kilka lat temu zaczęłam swój pierwszy w życiu staż w butiku z odzieżą w galerii handlowej.

W drugim dniu mojej pracy odwiedził mnie mój dziadek i w obecności mojej szefowej, 2 innych dziewczyn i kilku klientek zaczął zapewniać, że będę dobrą pracownicą ponieważ nigdy w życiu nie byłam na żadnej imprezie, nie mam chłopaka i jestem dziewicą więc nie przyniosę im wstydu.

Mój wymarzony staż diabli wzięli po tym jak ktoś rozwiesił wszędzie kartki z informacją, że "w butiku tu i to pracuję W. zawsze dziewica".





REKLAMA