Mam 15 lat. Lubię grać w Simsy. Pewnego dnia wraz z koleżanką - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA




Mam 15 lat. Lubię grać w Simsy. Pewnego dnia wraz z koleżanką

Mam 15 lat. Lubię grać w Simsy. Pewnego dnia wraz z koleżanką jechałam autobusem do szkoły. Rozmawiałam z nią o ww. grze. Niedaleko nas siedziała starsza pani. Rozmowa wyglądała mniej więcej tak:
Ja: Wiesz, urodziłam dziecko (w sensie, moja simka urodziła), ale jest strasznie brzydkie i nie wiem, jak się go pozbyć.
Koleżanka: Zagłodź na śmierć.
Ja: Ale nie da się. Opieka społeczna mi je zabierze i już więcej nie będę mogła mieć dzieci (dla tych, co nie wiedzą, taki jest mechanizm gry, jeśli raz zostanie zabrane dziecko, simka nie może zajść w ciążę już).
Koleżanka: To poczekaj aż urośnie. Jak będzie dorosłe, to możesz je zabić i opieka nie będzie miała nic do tego.
Ja: Ok, tak zrobiÄ™.
Starsza pani po wysłuchaniu naszej rozmowy zaczęła się drzeć, wyzywać mnie od małoletnich dziwek, dzieciobójczyń i straszyć policją. Nie dało jej się wytłumaczyć, że chodzi o grę.Po chwili uderzyła mnie laską w głowę. Efekt? Głowa do szycia i opuszczone kilka dni w szkole.




REKLAMA


Jadłem posiłek w KFC, za który płaciłem kartą

Jadłem posiłek w KFC, za który płaciłem kartą.

Po skończonym posiłku kulturalnie wyrzuciłem tacę razem ze śmieciami, paragonem i kartą do kosza.

Zorientowałem się po 10 minutach.

Kolejne 20 minut spędziłem grzebiąc w koszu w poszukiwaniu karty...





REKLAMA


Wsiadłem do autobusu MPK, w którym jechała gromada dzieci

Wsiadłem do autobusu MPK, w którym jechała gromada dzieci, na oko 7-8 letnich, najwidoczniej jakaś klasa z podstawówki.

Kilka przystanków później wysiadali, zauważyłem wtedy dzieciaka, który nie idzie za nimi.

Chcąc mu pomóc wziąłem go, wystawiłem z autobusu i powiedziałem, żeby poszedł za swoimi kolegami.

Drzwi się zamknęły i autobus odjechał.

Chwilę później przyszła jakaś roztrzęsiona kobieta, która zaczęła pytać wszystkich w koło, gdzie jest jej synek, bo na chwilę spuściła go z oka, żeby kupić bilety u kierowcy.

Tak, to był ten dzieciak.

Jeszcze nigdy tak szybko nie spieprzałem z autobusu jak wtedy.





REKLAMA


Moja synowa nauczyła mojego 4-letniego wnuczka

Moja synowa nauczyła mojego 4-letniego wnuczka, żeby zanosił się płaczem i krzyczał "Ja nie jestem dla ciebie wystarczająco dobry?!" ilekroć spytam się jej, czy zamierzają z synem mieć drugie dziecko.





REKLAMA


Kilka lat temu zaczęłam swój pierwszy w życiu staż w butiku

Kilka lat temu zaczęłam swój pierwszy w życiu staż w butiku z odzieżą w galerii handlowej.

W drugim dniu mojej pracy odwiedził mnie mój dziadek i w obecności mojej szefowej, 2 innych dziewczyn i kilku klientek zaczął zapewniać, że będę dobrą pracownicą ponieważ nigdy w życiu nie byłam na żadnej imprezie, nie mam chłopaka i jestem dziewicą więc nie przyniosę im wstydu.

Mój wymarzony staż diabli wzięli po tym jak ktoś rozwiesił wszędzie kartki z informacją, że "w butiku tu i to pracuję W. zawsze dziewica".





REKLAMA