Od kilku lat do mojej córki przychodzi chłopak z sąsiedztwa

Od kilku lat do mojej córki przychodzi chłopak z sąsiedztwa, razem często się bawią, lecz nie ukrywam, że miewa dziwne i czasem niebezpieczne pomysły. Ostatnio kupiliśmy córce z mężem mały stół do bilarda, który bardzo jej się spodobał. Chłopiec jest od niej 2 lata starszy. Niedawno odwiedził nas. W tym czasie siedziałam w pokoju obok i załatwiałam ważne sprawy, lecz usłyszałam dziwną rozmowę: "No, im wyższy tym musi być dłuższy"- usłyszałam głos chłopca. "Tak, jak jest długi to jest nawet lepiej"- córka. Nie ukrywam, że mi się to "skojarzyło":) Bez namysłu wparowałam do pokoju i zaczęłam krzyczeć, że córka jest jeszcze za mała na takie rzeczy i że kolega ma z nią o tym nie rozmawiać. Dałam jej karę, a szanownego sąsiada wyprosiłam z domu. Po kilkunastu minutach podchodzi do mnie nieśmiało córka i pyta: "Mamo, jeśli jestem za mała na bilarda to dlaczego mi go kupiliście?". Okazało się, że rozmowa dotyczyła kijów do tejże gry.
