Pierwszy raz jechałem na wycieczkę szkolną ze swoją nową klasą - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA




Pierwszy raz jechałem na wycieczkę szkolną ze swoją nową klasą

Pierwszy raz jechałem na wycieczkę szkolną ze swoją nową klasą. Jeden z moich kolegów bardzo długo się opierał przed tym pomysłem i udało nam się go przekonać do wyjazdu dopiero ostatniego dnia zapisów. Powód jego niechęci do wspólnych wypadów był tajemnicą... do czasu pierwszego noclegu. Okazało się, że ów kolega lunatykuje i to w dosyć inwazyjny - tak, to dobre słowo - sposób. Jak to wyglądało? W nocy wykrzykiwał na całe gardło takie rzeczy, że włos jeżył się na głowie ("Arasquel! Arasquel!", "Zabierzcie ode mnie to ścierwo!", "Zdychajcie, zdychajcie wszyscy!") właził nam do łóżek, biegał po pokoju, raz nawet otworzył szafę, zdjął spodnie i... obsikał wszystkie nasze rzeczy. Nauczka na przyszłość - nie należy dotykać lunatyka. Ja i mój złamany nos wiemy o tym aż za dobrze.




REKLAMA


Jadłem posiłek w KFC, za który płaciłem kartą

Jadłem posiłek w KFC, za który płaciłem kartą.

Po skończonym posiłku kulturalnie wyrzuciłem tacę razem ze śmieciami, paragonem i kartą do kosza.

Zorientowałem się po 10 minutach.

Kolejne 20 minut spędziłem grzebiąc w koszu w poszukiwaniu karty...





REKLAMA


Wsiadłem do autobusu MPK, w którym jechała gromada dzieci

Wsiadłem do autobusu MPK, w którym jechała gromada dzieci, na oko 7-8 letnich, najwidoczniej jakaś klasa z podstawówki.

Kilka przystanków później wysiadali, zauważyłem wtedy dzieciaka, który nie idzie za nimi.

Chcąc mu pomóc wziąłem go, wystawiłem z autobusu i powiedziałem, żeby poszedł za swoimi kolegami.

Drzwi się zamknęły i autobus odjechał.

Chwilę później przyszła jakaś roztrzęsiona kobieta, która zaczęła pytać wszystkich w koło, gdzie jest jej synek, bo na chwilę spuściła go z oka, żeby kupić bilety u kierowcy.

Tak, to był ten dzieciak.

Jeszcze nigdy tak szybko nie spieprzałem z autobusu jak wtedy.





REKLAMA


Moja synowa nauczyła mojego 4-letniego wnuczka

Moja synowa nauczyła mojego 4-letniego wnuczka, żeby zanosił się płaczem i krzyczał "Ja nie jestem dla ciebie wystarczająco dobry?!" ilekroć spytam się jej, czy zamierzają z synem mieć drugie dziecko.





REKLAMA


Kilka lat temu zaczęłam swój pierwszy w życiu staż w butiku

Kilka lat temu zaczęłam swój pierwszy w życiu staż w butiku z odzieżą w galerii handlowej.

W drugim dniu mojej pracy odwiedził mnie mój dziadek i w obecności mojej szefowej, 2 innych dziewczyn i kilku klientek zaczął zapewniać, że będę dobrą pracownicą ponieważ nigdy w życiu nie byłam na żadnej imprezie, nie mam chłopaka i jestem dziewicą więc nie przyniosę im wstydu.

Mój wymarzony staż diabli wzięli po tym jak ktoś rozwiesił wszędzie kartki z informacją, że "w butiku tu i to pracuję W. zawsze dziewica".





REKLAMA