Zawsze miałam problemy ze swoją teściową - Twoje historie z życia codziennego - TwojeHistorie.pl


REKLAMA




Zawsze miałam problemy ze swoją teściową

Zawsze miałam problemy ze swoją teściową. (Kobieta jest typowym 'mocherem'). Zawsze obwiniała mnie i krytykowała za wszystko. Bo przecież to moja wina, że wynieśliśmy się do większego miasta, na pewno zabraniam mężowi z nią rozmawiać i tak dalej... Sytuacja odwróciła się o 180 stopni gdy urodziłam dziecko. Cała jej uwaga skupiła się na Kacperku, był jej oczkiem w głowie. Nie miała nawet zastrzeżeń do tego jak go z mężem wychowujemy - zawsze pouczaliśmy go, aby był grzeczny gdy babcia przyjedzie. Wszystko było pięknie - do czasu. W zeszłym tygodniu 'mamunia' niespodziewanie wpadła nas odwiedzić. Oglądaliśmy wtedy ulubiony serial Kacperka: "Plebania". Synek zapatrzony w ekran, co chwila komentuje jakieś sceny. Mama zachwycona, że mały interesuje się "TEMATYKA KOŚCIOŁA"(!). Wszystko pięknie ładnie aż na ekranie nie wyświetliła się scena, w której matka Janusza Tracza wiesza mu na ścianie krzyż. Tak, właśnie tą scenę skomentował mój skarbek. Nie miałabym zastrzeżeń, gdyby nie zrobił tego słowami: "TO SIĘ PEWNIE TRACZ NIESAMOWICIE WK*RWI JAK TO ZOBACZY."Mama - o ile mogę jeszcze ją tak nazywać, wyzwała nas od patologicznych rodzin nie umiejących wychować dziecka, po czym trzasnęła drzwiami i do tej pory się nie odzywa. Dopiero później mąż przyznał się że używał "łaciny"w towarzystwie Kacperka.




REKLAMA


Jadłem posiłek w KFC, za który płaciłem kartą

Jadłem posiłek w KFC, za który płaciłem kartą.

Po skończonym posiłku kulturalnie wyrzuciłem tacę razem ze śmieciami, paragonem i kartą do kosza.

Zorientowałem się po 10 minutach.

Kolejne 20 minut spędziłem grzebiąc w koszu w poszukiwaniu karty...





REKLAMA


Wsiadłem do autobusu MPK, w którym jechała gromada dzieci

Wsiadłem do autobusu MPK, w którym jechała gromada dzieci, na oko 7-8 letnich, najwidoczniej jakaś klasa z podstawówki.

Kilka przystanków później wysiadali, zauważyłem wtedy dzieciaka, który nie idzie za nimi.

Chcąc mu pomóc wziąłem go, wystawiłem z autobusu i powiedziałem, żeby poszedł za swoimi kolegami.

Drzwi się zamknęły i autobus odjechał.

Chwilę później przyszła jakaś roztrzęsiona kobieta, która zaczęła pytać wszystkich w koło, gdzie jest jej synek, bo na chwilę spuściła go z oka, żeby kupić bilety u kierowcy.

Tak, to był ten dzieciak.

Jeszcze nigdy tak szybko nie spieprzałem z autobusu jak wtedy.





REKLAMA


Moja synowa nauczyła mojego 4-letniego wnuczka

Moja synowa nauczyła mojego 4-letniego wnuczka, żeby zanosił się płaczem i krzyczał "Ja nie jestem dla ciebie wystarczająco dobry?!" ilekroć spytam się jej, czy zamierzają z synem mieć drugie dziecko.





REKLAMA


Kilka lat temu zaczęłam swój pierwszy w życiu staż w butiku

Kilka lat temu zaczęłam swój pierwszy w życiu staż w butiku z odzieżą w galerii handlowej.

W drugim dniu mojej pracy odwiedził mnie mój dziadek i w obecności mojej szefowej, 2 innych dziewczyn i kilku klientek zaczął zapewniać, że będę dobrą pracownicą ponieważ nigdy w życiu nie byłam na żadnej imprezie, nie mam chłopaka i jestem dziewicą więc nie przyniosę im wstydu.

Mój wymarzony staż diabli wzięli po tym jak ktoś rozwiesił wszędzie kartki z informacją, że "w butiku tu i to pracuję W. zawsze dziewica".





REKLAMA