Zatrzasnąłem ostatnio w samochodzie kluczyki

Zatrzasnąłem ostatnio w samochodzie kluczyki.
A że było to kawał drogi od domu, postanowiłem wezwać pomoc.
Mieszkający nieopodal znajomy polecił mi fachowca, który zajmuje się takimi sprawami.
Zadzwoniłem do niego i dowiedziałem się, że będzie miał czas dopiero następnego dnia.
Za resztke pieniędzy jakie przy sobie miałem kupiłem bilet na PKP i wróciłem do domu.
Gdy następnego dnia zjawiłem się o umówionej godzinie, nie zastałem ani fachowca, ani swojego samochodu.
