Matka mojego Lubego ma dwa niewielkie psy, czasami przyjeżdża z

Matka mojego Lubego ma dwa niewielkie psy, czasami przyjeżdża z nimi w odwiedziny. Jeden z psów uważa mojego faceta za swojego pana i gdy jest u niego nie odstępuje go na krok, leży na jego łóżku itp. Ostatnio po długiej rozłące przyjechałam na kilka dni do Lubego. Gdy tylko zaczęliśmy się przytulać i całować na łóżku jego pies bezceremonialnie wpychał się między mnie, a jego i dopominał się pieszczot (które oczywiście dostawał). Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że następnego dnia rano mój facet zamiast po obudzeniu przytulić mnie i dać mi buzi odwrócił się na drugi bok i przytulał psa. Po 10 minutach pogłaskał mnie po głowie "żebym nie czuła się odrzucona"...
