Kiedyś siedziałam z mamą w samochodzie na parkingu

Kiedyś siedziałam z mamą w samochodzie na parkingu, niedaleko nas w swoim samochodzie (z otwartymi na oścież drzwiami) siedział też pewien mężczyzna z wyjątkowo nieurodziwą żoną.
Dzień był bardzo pogodny.
Moja mama się rozglądała, dostrzegła wcześniej wspomnianą parę i powiedziała:
"O Matko Boska, jaka brzydka baba! Już ten facet jest od niej sto razy ładniejszy".
Oni się dziwnie na nas patrzą, dopiero potem zauważamy, że miałyśmy szeroko otwartą szybę.
