Miałam mieć przeprowadzone dość nieprzyjemne aczkolwiek

Miałam mieć przeprowadzone dość nieprzyjemne aczkolwiek konieczne badanie przewodu pokarmowego. W tym celu dzień przed badaniem człowiek dostaję specjalny płyn na przeczyszczenie i zalecana jest bezwzględna dieta. W dniu badania okazało się, że obowiązkowa jest również...lewatywa. Po lewatywie kazano mi się udać w "ustronne"miejsce i wrócić na badanie za pół godziny. I tu zaczął się problem bo toaleta była zajęta a pod nią ustawiła się już niezła kolejka osób również po lewatywie. Po paru minutach już ze łzami w oczach stwierdziłam, że nie dam rady wytrzymać. W panice zaczęłam szukać jakiegoś ratunku. W całym ośrodku była tylko jedna toaleta a do służbowej, lekarskiej toalety, lekarz nie chciał mi wydać kluczyka. Po kolejnych minutach bezowocnego szukania chociażby wiaderka zdecydowałam się porwać plastikowy kosz na śmieci. Ulokowałam się z nim w kąciku, tuż za rozłożystym kwiato-drzewkiem ale i tak byłam na widoku i poprawiłam chyba na cały dzień humor co najmniej 10 osobom.
