Jestem członkiem grupy rekonstrukcyjnej ASG

Jestem członkiem grupy rekonstrukcyjnej ASG (air soft gun). Repliki broni, których używamy są bardzo realistyczne przez co tylko doświadczone oko spostrzeże, że to tylko atrapa... Jechaliśmy z chłopakami na miejsce "akcji"i jak zawsze wrzuciliśmy broń do bagażnika, klapnęliśmy drzwiami i jazda, dwa kilometry przed miejscem docelowym zatrzymała nas policja. Co jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło, panowie policjanci postanowili sprawdzić co mam w bagażniku, kiedy usłyszałem "proszę otworzyć bagażnik"jedyna moja myśl to "o kur...." Panowie bardzo nalegali i zanim zdążyłem wytłumaczyć o co chodzi, policjanci bardzo sprawnie wyciągnęli broń, a chwilę później leżałem twarzą w błocie, przyjechało wsparcie, wszystkich nas zawinęli na komisariat a po 3 godzinach tłumaczenia, że to tylko atrapy, panowie postanowili, że nas puszczą, ale nasze repliki zostają u nich, bo muszą zostać poddane analizie...
