Historia sprzed pół roku. Zaplanowaliśmy z narzeczonym ślub

Historia sprzed pół roku.
Zaplanowaliśmy z narzeczonym ślub.
Odbyliśmy nauki itd, 2 tygodnie przed weselem kupiliśmy auto.
Postanowiłam się nim przejechać.
Pojechałam do sklepu na małe zakupy.
Gdy wyjeżdżałam z parkingu jakiś pajac wjechał w tył mojego samochodu rozmawiając przez telefon.
Wściekła wysiałam z auta i zwyzywałam go od debili, kretynów, mówiąc inaczej nie szczędziłam słów.
Kilka dni przed naszym ślubem okazało sie ze ksiądz który miał go nam udzielać zachorował i udzieli go nam inny, z innej parafii.
Jakież było moje zdziwienie gdy zobaczyłam ze ów tym księdzem będzie pajac który 2 tygodnie temu wjechał mi w auto.
