Skończyła nam się umowa o internet i telefon

Skończyła nam się umowa o internet i telefon, postanowiliśmy zmienić operatora.
Wszystko pięknie, operator zmieniony, internet i telefon działa... Ten drugi zdecydowanie zbyt często.
Jacyś ludzie wydzwaniają, pytają o Pana Krzysztofa, który wcale u nas nie mieszka.
W końcu dzwoni rzeczony Pan Krzysztof i pyta, gdzie się dodzwonił.
Okazuje się, że dzwoniąc na swój własny numer, dodzwonił się do nas.
Tak, nowy operator pomieszał kable i zamienił nam numery... Obie strony zgłosiły sprawę i obiecano wszystko naprawić.
Wszystko byłoby zapewne pięknie, gdyby nie tajemniczy znajomy Pana Krzysztofa regularnie dzwoniący o trzeciej w nocy, pijany, koniecznie potrzebujący rozmowy.
