Jadąc w poniedziałek rano na uczelnię przypomniałam sobie

Jadąc w poniedziałek rano na uczelnię przypomniałam sobie, że nie wydrukowałam projektu, który musiałam oddać na pierwszych tego dnia zajęciach. Jechałam pociągiem i nie miałam już możliwości wrócić się do domu. Zadzwoniłam więc do przyjaciela i jednocześnie kolegi ze studiów, który mieszka obok uczelni. Podałam mu swoje hasło do poczty i poprosiłam aby nie grzebał na niej tylko wydrukował załącznik z ostatniego maila. Wydrukował to o co go prosiłam i przyniósł mi na zajęcia. Kilka godzin później zmieniłam hasło na pocztę i sądziłam, że na tym skończyła się ta historia. Kilka dni temu, blisko dwa miesiące po wszystkim dostałam maila od kilku osób w którym odsyłają mnie do pewnej strony. Po wejściu na podaną przez nich stronę moim oczom ukazała się piękna galeria złożona z moich nagich zdjęć, które były w wiadomościach wysyłanych do mojego chłopaka.
