Postawiłem sobie nieduży domek na przedmieściach Warszawy

Postawiłem sobie nieduży domek na przedmieściach Warszawy. Niestety zaraz po zakończeniu prac miałem zawał serca i następne 4 miesiące spędziłem w szpitalu. Kiedy wyszedłem ze szpitala pojechałem zobaczyć w jakim stanie jest mój dom. Na miejscu okazało się, że mieszka w nim jakaś rodzina. Mieszkańcy utrzymują że podpisali ze mną umowę iż nieodpłatnie im ten budynek udostępnię. Pokazali mi tą umowę jednak podpis na niej jest zupełnie niezgodny z moim podpisem. Wezwana policja nic w tej sprawie nie mogła zrobić. Poszedłem więc do radcy prawnego, jednak jego zdaniem cała sprawa będzie trwać w sądzie kilka lat. Aktualnie posiadając wielki dom muszę mieszkać w hotelu i czekać na rozpoczęcie sprawy w sądzie.
